poniedziałek, 6 maja 2013


weźmy choćby taki spór o ubój rytualny - 
Unia Europejska chce żeby przepisy 
zabezpieczały dobrostan zwierząt - 
ale jednocześnie Bruksela doskonale wie że musi również 
w proporcjonalny sposób zabezpieczyć prawa odnoszące się 
do kultu religijnego muzułmanów czy Żydów - 
w związku z tym europejska zasada jest taka 
że zabijamy zwierzęta z ogłuszeniem 
ale państwa mogą przewidzieć jakiś margines dla gmin religijnych - 
tak by mogły na swoje potrzeby szlachtować bez ogłuszenia 
zgodnie z tym co nakazuje im wiara 
cudnie 
my w Polsce szykując się na integrację z Zachodem robimy w 1997 r. 
takie same przepisy jak w Unii - jest więc bosko - 
w roku 2002 okazuje się że obrońcy zwierząt 
trochę niezbyt przezornie
zaczynają naciskać żeby wykreślić wyjątek 
dotyczący uboju na cele rytualne 
to przechodzi - mam dokument pochodzący z Ministerstwa Rolnictwa 
w którym jest napisane że w Polsce ubój rytualny nie istnieje 
bo nie ma takiej potrzeby nikogo to nie obchodzi 
nie ma problemu - wyznawców judaizmu ani muzułmanów - 
a więc można wykreślić wyjątek - 
czyli krótko mówiąc podwyższyć standard dobrostanu zwierząt 
- podnoszą - rok 2004 - okazuje się 
że zaczynają naciskać biznesy mięsne
wcale nie gminy żydowskie - nie żaden wielki mufti - 
tylko właśnie biznesy więc wychodzi rozporządzenie 
ministra rolnictwa - wadliwe bo nieoparte na ustawie -
w tym rozporządzeniu przewiduje się możliwość 
dokonywania uboju rytualnego 
choć nie jest to oczywiście żaden ubój rytualny
to tylko biznes mięsny chce rzezać zwierzęta taniej 
bo bez żadnego ogłuszenia - trwa to aż do roku 2012 
wtedy wreszcie Trybunał Konstytucyjny mówi że nie może być 
rozporządzenia które nie ma zakotwiczenia w ustawie 
obala więc tę praktykę - podnosi się nieziemski krzyk lobby mięsnego 
kłamią razem z Ministerstwem Rolnictwa w żywe oczy 
że prawo europejskie wymaga od nas zgody na ubój rytualny 
a co mówi tak naprawdę prawo europejskie? 
tyle że powinny być odpowiednio zabezpieczone interesy 
gmin religijnych a to inna skala niż te "biznesy" rozkręcone 
przy cichym wsparciu resortu rolnictwa 
no i mamy ten pasztet który mamy - 
obrońcy zwierząt się skłócili z żydami i muzułmanami
biznes się podszył pod gminy religijne 
Ministerstwo Rolnictwa zamiast odgrywać rolę arbitra 
wcieliło się w rolę lobbysty

forsal.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz